Wiele się u nas działo przez ostatnie miesiące. Razem uczyliśmy się, wyruszaliśmy na wyprawy, przyjmowaliśmy gości, bawiliśmy się, ale przede wszystkim stworzyliśmy wesołą i energiczną grupę, pełną barwnych i ciekawych postaci. Dajemy sobie wzajemnie wparcie i już nie jeden raz przekonaliśmy się, że „w grupie siła”.
Tak było podczas wizyty św. Mikołaja, która miała miejsce w grudniu. Każdy przedszkolak wie, że Mikołaj ma pewien niezwykły dar. Choć nie ma go wśród nas, wie dokładnie jak się zachowujemy i dzięki temu wie, jakie prezenty nam przynieść. Mikołaj jest gościem tyleż radośnie wyczekiwanym co wzbudzającym wiele emocji, także tych wiążących się ze łzami. Krótko mówiąc, trzeba nie lada odwagi, by podejść dzielnie do świętego, przyjąć prezent, podziękować i dodatkowo usiąść mu na kolanach.
Nasza grupa poradziła sobie z tym zadaniem wyśmienicie. Przywitaliśmy naszego gościa piosenką, porozmawialiśmy z nim i daliśmy mu prezent. Był to worek wypełniony obrazkami. Na każdym z nich znajdował się prezent, który każdy przedszkolak chciałby Mikołajowi dać. W ten sposób Mikołaj otrzymał od nas między innymi ciepłe skarpetki, cukierki, dinozaury, samochód, lalki Barbie, rękawiczki, kwiatki, wieloryba, ręce do pomocy przy pakowaniu prezentów i spluwę. Co prawda darczyńca nie potrafił wyjaśnić do czego świętemu mógłby przydać się ostatni prezent, ale jesteśmy pewni, że nasz drogi gość z Laponii będzie wiedział jak zamienić spluwę w coś pożytecznego i bezpiecznego.
Jesteśmy bardzo energiczna grupą o ogromnym potencjale. Gdybyśmy tylko chcieli, moglibyśmy nakręcić film z cyklu Co nowego u trzylatków pt." Transformers 4,czyli trzylatki w świecie baśni". Zapewne trzeba byłoby popracować trochę nad fabułą, bo każdy z nas chętnie zaprezentowałby swój pomysł. |